Sami udali się do mieszkania K. i tam zabili go siekierą. Celem zatarcia śladów zabójstwa, zwłoki K. zanieśli na strych domu, który podpalili.
Rok 1937
Pożar domu wykrył zbrodnię Sąd Okręgowy w Piotrkowie na sesji wyjazdowej w Radomsku rozpatrywał sprawę mrożącego krew w żyłach morderstwa. W dniu 21 listopada ub.r. we wsi Radoszewnica, gm. Koniecpol, pow. radomszczańskiego, wybuchł pożar w zabudowaniach Stanisława i Stanisławy W. Pastwą płomieni padł dach na domu W. oraz 2 sąsiednie domy. Podczas gaszenia pożaru, na pułapie domu W. znaleziono opalone zwłoki Aleksego K., krewnego W., które nosiły na sobie ślady ran, zadanych ostrym narzędziem. Sekcja zwłok wykazała, że Aleksy K. został zamordowany, a podejrzenie padło na małżonków W. K. Jako krewny i sp......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze