Reklama

Hejt na matkę: „Ludzie milkną, jak wchodzę do sklepu. SMS-y też dostaję. Czytam, nie kasuję"

- Kiedy wchodzę do sklepu wszyscy milkną. Zaczynają mnie obgadywać, jak tylko wyjdę. Jeśli oddałabym dzieci, powiedzieliby, że jestem wyrodną matką. A przecież ja nie walczyłam o nowy dom, tylko o swoje dzieci. Tacy są ludzie. Na szczęście nie wszyscy - mówi pani Magdalena z Wierzbicy. Fakt, że ktoś postanowił podarować jej dom, wielu doprowadził do furii
Janusz Kucharski jk@radomszczanska.pl

„Patologia”. Tak piszą o pani Magdzie i jej dzieciach. Uważają, że nic jej się nie należy. A już na pewno nie nowy dom. „Bo go wyżebrała”, a inni muszą pracować całe życie i nikt im nicze......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości