Kiedyś z tego handlu to człowiek się pobudował, samochód kupił, na wakacje jeździł, a teraz? Zastanawiam się , co ja tu właściwie jeszcze robię. Będziesz o tym pisał? No to pisz, pisz. Jest o czym
Środa 10 listopada, kilka minut przed 9 rano. Zimno, ale słonecznie. Dzień zapowiada się całkiem przyjemnie. W parku Świętojańskim pustki, to nietypowy dzień na rynek. Zawsze jest w czwartek, ale teraz wypadło państwowe święto.
Idę jednak sprawdzić jak się ma handel na rynku w dobie zakupów internetowych i wszechobecnych supermarketów i dyskontów. Czy jest jeszcze komuś potrzebny? A jeśli tak, to dlaczego?
Starsi radomszczanie pewnie pamiętają rowery przypięte do siatki wzdłuż parku. W czwartki było ich tam tak dużo, że czasem trudno było przejść.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, handlują od lat i rok w rok mówią tak samo.
Tak, handlują od lat i rok w rok mówią tak samo.