Ze wzruszeniem przeczytałem w ostatnim numerze Gazety archiwalny materiał z marca 1996 roku, na temat tragicznej śmierci Daniela Ś. zamordowanego na klatce schodowej bloku, w którym mieszkał. Moje wzruszenie było tym większe, że jest to mój artykuł i nagle powróciły do mnie te tragiczne wydarzenia. Dziś nie chcę ich rozpamiętywać, bo minęło od tego momentu już 26 lat i pewnie na wolności jest już morderca Daniela, który dostał wyrok 15 lat więzienia.
Dziś chcę opisać wydarzenie związane z tą tragiczna śmiercią, czyli reportaż TVP zrealizowany i wyemitowany w Ekspresie Reporterów. Znam kulisy jego powstania, bo poproszony przez realizatora reportażu, uczestniczyłem w jego realizacji i wstydzę się tego do dziś.
Kiedy zadzwoniono do mnie, do redakcji Gazety Radomszczańskiej, z Ekspresu Reporterów i poproszono o pomoc w realizacji reportażu o śmierci Daniela, bez wahania zgodziłem się, bo dla dziennikarza z lokalnej gazety była to pewnego rodzaju nobilitacja. Dla ekipy reporterskiej wynająłem pokoje w hotelu i przywitałem ich w Radomsku oferując wszelką pomoc. Szef ekipy na samym początku poprosił mnie ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 74% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze