Reklama

Grypa szaleje, a leków brakuje. W aptekach długie kolejki, niektórzy odchodzą z kwitkiem

W aptekach w całej Polsce brakuje leków antywirusowych. Bo chorych coraz więcej. Teraz najbardziej poszukiwane są leki zawierające oseltamivir, substancję czynną stosowaną w leczeniu zakażenia wirusem grypy.

Czwartek, 13 lutego. W jednej z aptek przy ulicy Przedborskiej długa kolejka. Otwartych jest kilka okienek. Przed nimi na swoją kolej cierpliwie czeka jakieś 15 osób, a z każdą minutą kolejka się powiększa.

Aptekarka potwierdza, że brakuje leków przeciwgrypowych. - Trudno powiedzieć dlaczego tak się dzieje. Prawdopodobnie producenci produkują zbyt małą ilość tej grupy leków - tłumaczy. - Obecnie naprawdę dużo osób choruje. Hurtownie świecą pustkami - dodaje.

Taka sama sytuacja w aptece przy ul. Leszka Czarnego. Tam też na próżno przyjdzie nam szukać leków przeciwgrypowych. Podobnie jak w kilku innych aptekach w mieście, zdarza się, że pacjenci odchodzą z kwitkiem.

Reklama

Właścicielka jednej z aptek: -  Tak, leków przeciwgrypowych takich, które są najczęściej stosowane w leczeniu grypy typu AB czy wirusa RSV po prostu nie ma. W tej chwili są niedostępne. Wczoraj sprawdzałam możliwość zakupu tego rodzaju leków, tylko Paradyż się wyświetlił i Opoczno. Co oznacza, że wyłącznie na obrzeżach naszego województwa można je dostać w śladowych ilościach. Być może pojedyncze apteki posiadają jeszcze jakieś opakowania w ramach zapasów, które być może zgromadziły lub nie sprzedały w takim tempie jak inne. Natomiast problem jest globalny, i na chwilę obecną w kraju nie ma tych leków. Hurtownie świecą pustkami. Czekamy na możliwość zatowarowania hurtowni i możliwość zakupu tych leków u nich. Z tego co się orientuję ma to się stać w ciągu kilku najbliższych dni. Jednak nie potrafię dokładnie powiedzieć, czy te leki pojawią się w sobotę, w piątek, czy może w przyszłym tygodniu dopiero. Wiem, że one dzisiaj miały wjechać do kraju. 

Reklama

Aptekarka podkreśla, że to przez wysoką zachorowalność. 

- Zawsze jest tak, że stany magazynowe w hurtowniach szacowane są na podstawie poprzednich lat i wcześniejszego zapotrzebowania na kolejne leki. Biorąc pod uwagę, że w tym roku mamy wyjątkowo dużo zachorowań na grypę, szczególnie grypę typu A i wirus RSV, hurtownie farmaceutyczne nie były przygotowane na tak dużą sprzedaż leków. Stany magazynowe wyczerpały się zdecydowanie wcześniej niż w poprzednich latach i po prostu tych leków zabrakło. Bo to nie jest problem na poziomie aptek, a na poziomie hurtowni. My aptekarze po prostu nie mamy gdzie tych leków kupić. Skoro hurtownie farmaceutyczne nie przewidziały tak dużej ilości zachorowań, to w związku z tym nie zatowarowały się w wystarczający sposób, żeby obsłużyć sytuację, z którą mamy w tej chwili do czynienia. Także musimy poczekać na uzupełnienie stanów magazynowych. Dopiero wtedy pacjenci będą mogli realizować recepty.

Reklama

W tej chwili największe zapotrzebowanie jest na teki takie jak: Tamivil, Ebilfumin, Tamiflu czy Segosana. One wszystkie zawierają tę samą substancję leczniczą i to jest substancja, która stosowana jest przy leczeniu grypy oraz wirusa RSV.  Częściowo też była wykorzystywana w pandemii, kiedy mieliśmy do czynienia z COVID-em. Jest to typowy lek przeciwwirusowy, który standardowo podaje się w trzech różnych dawkach. W zależności od wieku może być stosowany już u malutkich dzieci (w najmniejszej dawce). Odpowiednie dawkowanie stosuje się również dla trochę starszych dzieciaków, i osób dorosłych. Ani jednego z tych leków na dziś nie można kupić.

Reklama

 


 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/02/2025 13:18
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2025-02-14 14:59:52

    A co z lodowiskiem w Radomsku? Dzieci zamiast się hartować siedzą w domach i chorują. A ferie za pasem ):

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości