We wsi Wólka Bankowa w gminie Wielgomłyny w szczerym polu stoi stara kapliczka, a przy niej duży kamień z napisem upamiętniający wydarzenie jakie rozegrało się tu latem 1946 r. Pełną historię tego wydarzenia w roku 2011 opowiedział mi kombatant z Karczowa żołnierz Armii Krajowej i Konspiracyjnego Wojska Polskiego Piotr Gaik. Oto ta historia.
Grzegorz Drzewowski, gazeta@radomszczanska.pl
Latem 1946 roku oddział Konspiracyjnego Wojska Polskiego dowodzony przez Henryka Glapińskiego ps. Klinga szukał żywności dla swojego oddziału. Wybór padł na PGR Chełmo. W tym gospodarstwie zarekwirowano świnię. Po jej zabiciu zmuszono pewnego chłopa ze wsi Leonów do załadowania jej na jego furmankę wymoszczoną słomą i oddział odszedł z Chełma zatrzymując się w gospodarstwie Bisia we wsi Wólka Bankowa. To gospodarstwo było pod samym lasem na końcu wsi i wydawało się bezpiecznym schronieniem.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 69% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze