Jak informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego, ten odpowiedzialny za fotoradary przy drogach i odcinkowe pomiary prędkości, bierze się także za kierowców, którzy wjeżdżają na przejazdy kolejowe na czerwonym świetle.
GITD ogłosił, że zaczyna pilotażowy program, w czterech miejscach, a jednym z nich jest Radomsko.
Tylko w tym roku kierowcy w Radomsku kilka razy wjeżdżali na przejazd w Piłsudskiego, mimo, że włączone było czerwone światło i słychać było dźwięk ostrzegawczy. Co oznacza, że za chwilę opuszczą się automatyczne zapory i przejedzie pociąg.
Kierowcy mniejszych aut dali radę zatrzymać się tak, żeby uniknąć zderzenia, ale czekali aż pociąg przejedzie i będą mogli zjechać z przejazdu kolejowego. Kierowca ciągnika rolniczego z dwoma przyczepami nie dałby rady, więc wyłamał zapory po drugiej stronie i odjechał, a chwile później przejechał pociąg.
GITD chce karać kierowców, którzy stwarzają ogromne niebezpieczeństwo, a pomóc mają kamery. Miejsca, w których zostaną zamontowane, wytypowano w porozumieniu z PKP, a to oznacza, że przejazd w Radomsku uznano za jeden z najbardziej niebezpiecznych.
"Kontrole będą prowadzone z wykorzystaniem kamer, które po przekroczeniu przez pojazd wirtualnej linii detekcji w trakcie nadawanego czerwonego światła, automatycznie wykryją i zarejestrują wykroczenie. Urządzenia mają zidentyfikować pojazd którym naruszono przepisy, jego kategorię oraz markę, zapewnić rozpoznanie numerów tablic rejestracyjnych jadących pojazdów oraz do każdego zarejestrowanego zdarzenia przyporządkować dane dotyczące miejsca i czasu jego wystąpienia oraz czasu trwania fazy czerwonego światła." - informuje GITD.
To pierwszy tego typu projekt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze