To wciąż się dzieje, co jakiś czas jakiś kierowca uważa, że czerwone pulsujące światło i sygnał ostrzegawczy niewiele znaczy. A znaczy tyle, że nawet jeśli zapory się jeszcze nie zamknęły, to na przejazd wjechać już nie wolno. To wykroczenie, za które można zapłacić mandat.
Ważniejsze jest to, że kierowcy ryzykują życie swoje i swoich pasażerów. Praktycznie na każdym przejeździe kolejowym jest kamera, która nagrywa takie sytuacje. Kierowca, który wjechał za szlaban na przejeździe w ul. Piłsudskiego w sobotę 14 sierpnia przed godz. 12 może być pewien, że jego „wyczyn” też został uwieczniony.
Jemu udało się bezpiecznie zatrzymać przed torami, ale przypominamy, że w sytuacji, kiedy istnieje zagrożenie, należy jak najszybciej zjechać z przejazdu taranując szlaban po drugiej stronie. Ustąpi bardzo łatwo, taka jest jego konstrukcja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze