Reklama

Dzieciofobia: Dlaczego próbujemy wykluczyć dzieci i młodzież z przestrzeni publicznej [Rozmowa]

Na osiedlu, na którym się wychowałem, nigdy nie było tabliczki z napisem „zakaz gry w piłkę”. Cała przestrzeń między blokami należała do nas. A dzisiaj dla dzieci wyznacza się osobne strefy - o dzieciofobii Gazeta rozmawia z Michałem R. Wiśniewskim, autorem książki „Zakaz gry w piłkę. Jak Polacy nienawidzą dzieci”

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Taka historia z Radomska: poprzemysłowe nieużytki na jednym z osiedli zostają zrewitalizowane, a na terenie, który dotychczas służył za nielegalne wysypisko śmieci, powstaje park i niewielkie zaplecze sportowe. Niedługo później mieszkańcy kierują petycję do Urzędu Miasta. I piszą tak: chcemy, żebyście zdemontowali kosze na boisku do koszykówki, bo dzieci i młodzież wrzeszczą nam pod oknami. To jest ta słynna dzieciofobia?

MICHAŁ R. WIŚNIEWSKI: - Po części tak, ale z drugiej strony podobne problemy zawsze pojawiają się w większych skupiskach ludności. Co do zasady zgadzamy się, że pewne inwes......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 95% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/11/2024 22:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości