Reklama

Fryszerka tanieje. Nie tylko w zakupie, ale i przywróceniu do życia

Nie ponad 20, a 10 hektarów, i nie za 1 mln 200 tys, ale za 600 tys. zł. Dzisiaj odbyło się w tej sprawie zamknięte spotkanie, które zorganizował przewodniczący Rady Miasta Rafał Dębski.

(Fryszerka w ciągu kilku lat popadła w ruinę)

Prezydent Jarosław Ferenc od dawna mówi, że zamierza inwestować w zbiornik na Wymysłówku, a na odkupienie Fryszerki i inwestycje w nią miasta nie stać. Według niego trzeba by mieć na to 40 mln zł, może więcej. Nawet jeśli udałoby się zdobyć dofinansowanie, to nie w takiej wysokości.

Reklama

Innego zdania jest Rafał Dębski i radni Platformy Obywatelskiej, którzy dążą do tego, żeby miasto jednak Fryszerkę kupiło. Niedawno przedstawiciel prywatnych właścicieli z firmy WGN zajmującej się nieruchomościami zaproponował prezydentowi ponad 20 ha za 1 mln 200 tys. zł. Prezydent odpowiedział, że nie jest zainteresowany. Nie pytał o zdanie radnych, a ci nie kryli oburzenia.

Rafał Dębski na dzisiejsze, zamknięte spotkanie, zaprosił prezydenta, był obecny, wójtów gmin Gomunice i Radomsko, także się pojawili, przedstawiciela WGN, był i przedstawił nową propozycję, a także starostę, ale ta się nie zjawiła, reprezentował ją urzędnik. Byli też przewodniczący dwóch miejskich komisji, radni Jacek Gębicz i radny Marek Rząsowski.

Reklama

Nowa propozycja to 600 tys. za 10 ha. Tyle miastu wystarczy, żeby urządzić na Fryszerce miejsce rekreacji. Przewodniczący rady uważa, że to lepszy pomysł niż Wymysłówek, ponieważ tamten zbiornik będzie służył przede wszystkim mieszkańcom dzielnicy, potem radomszczanom, ale raczej mieszkańcy gmin tu nie przyjadą. A na Fryszerkę tak.

Druga ważna informacja, to ta, że koszt przywrócenia zalewowi na Fryszerce dawnej roli i inwestycje w potrzebną infrastrukturę, wcale nie musi być liczony w dziesiątkach milionów. Może wystarczyć 14 mln zł. Mniej więcej tyle wydały władze Blachowni na podobny zbiornik na swoim terenie, a 12 mln pozskały z zewnątrz.
Rafał Dębski zapowiada, że duża delegacja pojedzie do Blachowni, żeby zobaczyć jak wygląda tamta inwestycja, i w jaki sposób udało się ją przeprowadzić. A także ile kosztuje jej utrzymanie. Dodaje, że nie trzeba robić wszystkiego w czasie jednej kadencji, takie zadanie można podzielić. I warto to zrobić, żeby mieszkańcy mieli miejsce do rekreacji z prawdziwego zdarzenia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości