Może i nie płacą tak jak w sektorze prywatnym, ale tu nikt nie płaci pod stołem, zostawiając na papierze połowę albo jedną czwartą etatu. No i urlop w całości do wykorzystania, wolne weekendy i wszystkie święta. Do tego paczki i bony, bo jest fundusz socjalny. Spokój i bezpieczeństwo. Za niewiele więcej niż najniższa krajowa, ale kto nie chciałby wychodzić z pracy o 15, 15.30 albo 16, zamykać za sobą drzwi i nie martwić się, że za godzinę odbierze telefon od szefa, bo trzeba coś piln......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 82% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze