Reklama

[FILM] Zaczęło się. Grzybek będzie „obgryzany”. Przez kilka dni

Dzisiaj przed 10 rano zaczęła rozbiórka Grzybka, starej wieży ciśnień. Właściciel Tadeusz Starostecki, przynajmniej nie ma konkretnych planów, co do tego miejsca.

 

Potężna maszyna będzie dzień po dniu, fragment po fragmencie kruszyć najpierw szczyt wieży, stopniowo, dookoła, tak, by Grzybek się nie przechylił. A potem od góry do samego dołu, aż Grzybek zniknie całkowicie. Jak mówią pracownicy zajmujący się rozbiórką, robota nie tyle precyzyjna, co bardzo odpowiedzialna. Bo miejsca mało, wokół bloki.

Reklama

Jak mówi Gazecie Tadeusz Starostecki, w momencie kiedy z Grzybka zdjęto nadajniki telefonii komórkowej, nie był już do niczego potrzebny. Właścicielowi pozostaną ładne wizualizacje baru i restauracji z tarasem widokowym na szczycie. - Tak już w biznesie, że jeden interes wypali, inny nie, trzeba się z tym pogodzić.

Plany restauracji na Grzybku pogrzebało fiasko znajdującego się obok Bazarku, którego klienci nie polubili, a kolejni sprzedawcy wracali na plac przy skrzyżowaniu Leszka Czarnego i Piastowskiej. Zamiast drugiego budynku przy Starym Cmentarzu, coraz więcej pustych lokali w pierwszym.

Reklama

- Przygotowuję ten plac, żeby był gotowy, jeśli pojawi się jakiś pomysł na inwestycję, ale na razie żadnych planów nie ma - mówi na koniec Tadeusz Starostecki.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości