- Zmian na stanowiskach nie przewiduję, jeśli już to kosmetyczne - mówi prezydent Jarosław Ferenc. Jeszcze dwa miesiące temu PiS miał koalicję w mieście i powiecie, dziś nie ma nic
„Jeśli prezydent Ferenc wejdzie do drugiej tury, to my jako PiS będziemy negocjowali poparcie dla niego” - mówił przed wyborami w rozmowie z Gazetą Szymon Zyberyng, radny powiatowy PiS. Zaznaczył, że jeden z warunków, jaki jego ugrupowanie powinno w takich negocjacjach postawić, to współuczestniczenie w rządzeniu. Na przykład wiceprezydentura dla kandydata wskazanego przez partię.
Dziś już wiadomo, że żadnego współuczestniczenia nie będzie. Po co prezydentowi koalicja z Prawem i Sprawiedliwością, skoro nie daje większości w radzie miasta, a w kraju też już nie rządzi partia Jarosława Kaczyńskiego?
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze