Reklama

„Trzeba dotknąć dna i z tego dna się podnieść". Elżbieta Stępień o literaturze i przemocy domowej

Wstyd towarzyszy cały czas. Wstydzi się nie swojego zachowania, a zachowania współmałżonka. Wszystkie ofiary przemocy, osoby współuzależnione, muszą zdawać sobie z tego sprawę i mówię to bardzo głośno: to nie my się mamy wstydzić, tylko sprawca. - Gazeta rozmawia z pisarką Elżbietą Stępień

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Literatura, pisanie, to remedium, sposób na oczyszczenie?

ELŻBIETA STĘPIEŃ: - (chwila ciszy) Myślę, że ta pierwsza książka tak. Musiałam wyrzucić z siebie to, co tkwiło gdzieś w środku, podzielić się swoimi przemyśleniami, ale też dać do myślenia innym osobom, które tkwią w toksycznych związkach czy są ofiarami przemocy. Natomiast jeśli chodzi o kolejne, to założyłam sobie, że w każdej z tych powieści będę poruszała temat przemocy. Na przykład w „Śladami przeznaczenia” jest rozdział „Starucha”, który dotyczy przemocy wobec osób starszych. „Po prostu bądź” to książka po......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 95% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości