Założenie było takie, że lekarze, chcąc wywrzeć nacisk na resort zdrowia, odejdą na zwolnienia lekarskie na kilka dni, a ekstremalnie do momentu, gdy ministerstwo ulegnie ich żądaniom. A wśród żądań są te, dotyczące ogólnej kondycji służby zdrowia, jak i odnoszące się bezpośrednio do wynagrodzeń lekarzy.
Takich akcji protestacyjnych było w przeszłości kilka. Niewielu z ostatnich ministrów zdrowia nie musiało się mierzyć z falą niezadowolenia środowiska lekarskiego. Na przestrzeni zdarzało się, że lekarze odchodzili od łóżek pacjentów, bazując na formule dyżurowej w szpitalach. Bywało, że zamykali gabinety. A ekstremalną formą był - parę lat temu, w 2017 roku - protest głodowy.
[CZYTAJ] Lipa Powstańców to najstarsze drzewo w Radomsku. We wtorek czekają ją zabiegi
Lekarze rezydenci od lat domagają się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia, likwidacji kolejek, działań na rzecz zwiększenia liczby personelu medycznego oraz poprawy warunków pracy i płacy w służbie zdrowia. Tym razem jedną z poważniejszych przyczyn prostestu jest odwołanie PES, czyli Państwowego Egzaminu Specjalistycznego. Zostaną wznowione 17 maja 2021 r. Zdaniem ministerstwa zdrowia ma to służyć zapewnieniu obsady oddziałów covidowych w czasie trzeciej fali epidemii.

W Szpitalu Powiatowym w Radomsku pracuje 16 lekarzy rezydentów. Jednak z uzyskanych przez Gazetę informacji wynika, żelekarze rezydenci pracują normalnie na oddziałach wykonując swoje obowiązki.
- Nie słyszałem, żeby nasi rezydenci planowali jakiś protest - mówi Przemysław Drozdek, kierownik kancelarii w szpitalu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze