W środę 20 listopada w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi ogłoszony zostanie wyrok w sprawie radomszczańskiego przedsiębiorcy skazanego za stworzenie piramidy finansowej Factor i oszukanie ponad 100 klientów na ponad 6 milionów zł

Dzisiaj odbyła się sprawa apelacyjna. Jeśli apelacja zostanie odrzucona, Witold W. wróci do więziennej celi. Areszt opuścił po wpłaceniu 1 mln zł kaucji. Jeśli sąd zdecyduje, że sprawa wróci do Sądu Okręgowego w Piotrkowie, były radny wojewódzki PiS będzie na rozprawy przyjeżdżał sam, z domu.
Przypomnijmy, że Witold W. został w marcu skazany na 4,5 roku bwzględnego więzienia za 6 mln 531 tys. zł. Zawierał z klientami firmy Facotr umowy pożyczek na wysoki, atrakcyjny procent. Wielu klientów nie odzyskało pieniędzy, które pożyczyli właścicielowi Factora. Do dzisiaj.
W sumie Witold W. miał 9 zarzutów. Był oskarżony o to, że od 18 sierpnia 2011 do 31 stycznia 2017 jako prezes zarządu spółki, w której posiadał 98 proc. udziałów, prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą, zawarł umowy pożyczek i pożyczek inwestycyjnych z wieloma osobami, po czym przestał wywiązywać się z zaciągniętych zobowiązań. Prokurator oceniała, że Witold W. stworzył piramidę finansową. Wprowadzał swoich klientów w błąd co do warunków umowy i co do zamiaru spłaty zaciągniętych wobec nich zobowiązań. Od początku doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że nie jest w stanie zapewnić aż tak wysokiego zysku klientom. Niektóre umowy zakładały prawie 18 proc. zysku w skali miesiąca. W ten sposób oszukał 106 osób na kwotę 6 mln 530 tys. zł. Kiedy przestał wypłacać odsetki i zwracać pożyczone pieniądze, doprowadził do „niekorzystnego rozporządzenia mieniem” swoich klientów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze