W 77. rocznicę mordu Żydów w Przedborzu członkowie i sympatycy Lewicy powiatu radomszczańskiego, m.in. radny powiatowy Arkadiusz Ciach, zapalili znicze na cmentarzu żydowskim i pod pomnikiem ofiar mieszkańców Ziemi Przedborskiej pomordowanych w II wojnie światowej.
Do pogromu mordu Żydów doszło w nocy z 26 na 27 maja 1945 roku. Jak opowiada w rozmowie z Gazetą dr Dominik Flisiak, "ocaleli z Holocaustu Żydzi wracali do swoich domów. W maju 1945 r. mieszkało w miasteczku 8-10 Żydów. Żyli razem, w jednym mieszkaniu. Co ważne, to byli miejscowi, przedwojenni mieszkańcy miasteczka. Prawie wszyscy zostali zamordowani."
Z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej, które w 2018 roku opisała Gazeta Radomszczańska wynika, że za mordem stał oddziała Władysława Kołacińskiego Żbika, jednego z Żołnierzy Wyklętych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mordu na Żydach w Przedborzu dokanala banda zbirów, a nie oddział Żbika, który w tym czasie był w amerykańskiej strefie okupacyjnej. Gazeta, która powiela te "rewelacje " została wręcz "rozjechana" w słynnej debacie w MDK w Radomsku, gdzie pan Żebrowski metodycznie, krok po kroku obalił tezy gazety. Pan Nowak miał później pretensje do wydawcy gazety o porażkę w owej debacie, czemu dał wyraz w obszernym artykule. W Polsce jest wolność słowa, więc każdy, łącznie z radomszczańską może mówić i pisać, co chce. Na miejscu gazety, zamiast powielać bzdury, którymi nawet Rada Powiatu Radomszczańskiego nie chciała się zająć, zainteresowałbym się ruderą u zbiegu ulic Przedborskiej i Joselewicza, którą przejęła gmina żydowska i która sypie się, straszy i zagraża bezpieczeństwu. To dosłownie kilkadziesiąt metrów od redakcji, ale jakoś cisza o tym od lat.Trochę odwagi, jest o czym pisać.
Kolejny nick? To już jedenasty
Mordu na Żydach w Przedborzu dokanala banda zbirów, a nie oddział Żbika, który w tym czasie był w amerykańskiej strefie okupacyjnej. Gazeta, która powiela te "rewelacje " została wręcz "rozjechana" w słynnej debacie w MDK w Radomsku, gdzie pan Żebrowski metodycznie, krok po kroku obalił tezy gazety. Pan Nowak miał później pretensje do wydawcy gazety o porażkę w owej debacie, czemu dał wyraz w obszernym artykule. W Polsce jest wolność słowa, więc każdy, łącznie z radomszczańską może mówić i pisać, co chce. Na miejscu gazety, zamiast powielać bzdury, którymi nawet Rada Powiatu Radomszczańskiego nie chciała się zająć, zainteresowałbym się ruderą u zbiegu ulic Przedborskiej i Joselewicza, którą przejęła gmina żydowska i która sypie się, straszy i zagraża bezpieczeństwu. To dosłownie kilkadziesiąt metrów od redakcji, ale jakoś cisza o tym od lat.Trochę odwagi, jest o czym pisać.
Kolejny nick? To już jedenasty