Reklama

Wszystko mi dziś pachnie nonsensem i drożyzną [Dzienniczek Pani Dany]

Dzwoni znajoma, pracuje w sądzie w Łodzi. Gawędzimy. Po kilku minutach mówi: wiesz, muszę kończyć, bo właśnie nadchodzi moja kolejka do czajnika z wrzącą wodą. Okazuje się, że pół sądu ma jeden czajnik na korytarzu i pracownicy ustawiają się do niego w kolejce.

Danuta Andrysiak, ad@radomszczanska.pl

Luty to depresyjny miesiąc, ale zarazem dający nadzieję, że wiosna tuż tuż. Wyczekuję jej jak obniżek cen w sklepach. Pani Wiosna przyjdzie na pewno, bo w przyrodzie nic nie ginie, ale Pani Deflacji nie widać. Ekonomia w tych czasach bardziej jest nieprzewidywalna niż pogoda.

Ptaki niedługo przylecą z ciepłych krajów i wiosnę uczynią, ale nasz polski jastrząb, ptak osiadły w Warszawie (czytaj: prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński) niczego dobrego nie wywróży.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 83% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości