Reklama

[Dzienniczek pani Dany] 100 minut spóźnienia PKP, czyli jak to przeżyć, bo komórka syna rozładowana

Ale o co chodzi? Dworzec prezentuje się pięknie, odremontowany, ja tu nic złego nie widzę w tym Radomsku. Chyba wszystko gra?

Danuta Andrysiak, ad@radomszczanska.pl

PIĄTEK - NIEDZIELA. Polskie Koleje Państwowe, to brzmi dumnie i dostojnie. Niedługo wszystko będzie państwowe albo narodowe. Muszę, a raczej chcę na weekend jechać do córki studentki, która jeszcze nie siedzi na zdalnym. Przyszedł więc czas, żebym z tych dostojności skorzystała.

Kalkuluję i wybieram bilet rodzinny. Jadąc z synem mi się opłaci. Podróż wyniesie mnie tyle, co koszt paliwa na tej trasie.

Bilet oczywiście można kupić tylko przez Internet, bo kasy na stacji w Radomsku dawno już nie ma. No tak, wszyscy i wszystko pędzi za nowoczesnością, to i PKP też st......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 84% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości