Miłosz N., były burmistrz Przedborza, usłyszał zarzuty związane z kupnem działki pod strefę ekotonową od byłego radnego SLD w gminie Masłowice. Rzeczoznawca wycenił ją na 7 i pół tys. zł, ale potem były burmistrz miał go nakłonić do przygotowania nowej wyceny. Na ok. 50 tys. I tę nową Miłosz N. przedstawił radnym. A potem kupił działkę po nowej, kilka razy wyższej cenie

W środę były burmistrz został dowieziony do Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, która prowadzi postępowanie w tej sprawie. I usłyszał zarzuty.
Jak mówi nam rzecznik prasowy prokuratury Witold Błaszczyk, Miłosz N. w okresie od lipca 2012 do lutego 2013 jako burmistrz miasta miał nakłaniać rzeczoznawcę przygotowującego wycenę działki w gm. Masłowice do znacznego zawyżenia jej realnej wartości.
- A potem a dwóch komisjach, komisji spraw obywatelskich i komisji gospodarczej i rolnictwa, przedstawił radnym zawyżoną wycenę działko na ok. 50 tys. zł, a jednocześnie zataił wcześniejszą wycenę na ok. 7 tys. - wyjaśnia prokurator. - W wyniku czego otrzymał zgodę radnych i nabył działkę po zawyżonej cenie.
Urząd zapłacić dokładnie 49.859 zł, a pierwsza wycena wynosił 7.503 zł.
- W ten sposób dopuścił się przekroczenia swoich uprawnień w celu przysporzenia korzyści majątkowej właścicielom działki i podżegał do poświadczenia nieprawdy, a także posługiwał się dokumentami, w których nieprawda została poświadczona - wylicza Witold Błaszczyk.
Miłosz N. wrócił do domu. Zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 10.000 zł.
W tej sprawie prokurator musi ustalić także odpowiedzialność rzeczoznawcy (ta osoba już nie żyje), a także właścicieli działki, kupionej przez urząd w Przedborzu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze