Przyznaję, że mnie zatkało. Dosłownie. I przez dłuższą chwilę zastanawiałem się, co z tym zrobić. Jak widzicie wciąż jestem w szoku i trudno mi pozbierać myśli
Janusz Kucharski
jk@radomszczanska.pl
Przychodzę do redakcji, zaglądam do skrzynki na listy. Coś tam jest. Otwieram i wyciągam kopertę, taką z zakładu fotograficznego. Zaciekawiony zaglądam do środka i wyciągam trzy odbitki. Kto jeszcze je dzisiaj robi, zastanawiam się przez chwilę, ale przyjemne uczucie zobaczyć takie zdjęcia.
Na nich ulica Brzeźnicka, odcinek na wysokości miejskiego stadionu. Widać, że było w miarę ciepło.
Czas na kopertę, bo chcę się przekonać, kto z Czytelników sprawił nam taki prezent. Znajduję z jednej strony napisany odręcznie nasz adres, a w nawiasie dopisek: w miarę pilne. OK, ciekawe co to ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze