Tu już chyba nawet magiczna kula nie jest w stanie pomóc. Odpowiedź na pytanie czy i kiedy Polska dostanie unijne pieniądze z pocovidowego funduszu na Krajowy Plan Odbudowy zaczyna być zgadywanką, z prawdopodobieństwem trafienia jak w totolotku. Co i rusz słyszymy, a to o nowych datach ze strony polskiego rządu, a to o kolejnych, nowych przeszkodach ze strony Komisji Europejskiej. A te dotacje i pożyczki bardzo by się przydały.
Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl
Szczególnie teraz, w czasie, gdy inflacja szaleje i kryzys coraz wyraźniej puka do drzwi. To łącznie mniej więcej 150 mld zł. Część z tych pieniędzy (choćby z celów klimatycznych) pewnie trafi do samorządów. Prędzej czy później. Co z nimi samorządy zrobią, o co zawnioskują - to jedno. A czy w ogóle po nie sięgną i czy zrobią to skutecznie - to już druga kwestia.
Trafiłem niedawno na opracowanie dotyczące wykorzystania środków unijnych w latach 2014-2021. Świeże, bo z listopada tego roku. Przygotowane przez miesięcznik samorządowy Wspólnota, nie powinno wzbudzać podejrzeń o u......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 78% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze