Reklama

radomsko | wiadomości | gazeta radomszczańska | radomszczanska.pl | radomsko 24 | radomsko nasze miasto

- To jest prawdziwa zakała miasta. Samochody wystawione na sprzedaż blokują parking i nie ma mocnych, którzy by go ukrócili. Da się coś z tym w końcu zrobić?- pyta nas Czytelnik. Sprawdzamy

Sprawa dotyczy parkingu pod bankiem PKO SA, na rogu ulic Piastowskiej i Leszka Czarnego. Działa tam prowizoryczny autokomis. Stoją samochody z kartkami „na sprzedaż", „sprzedam". A przecież to publiczne miejsce parkingowe, a nie komis.  

- Naprawdę nic z tym procederem nie można zrobić? To jest jakaś forma obejścia prawa? Czy co? Przecież gdybym pod własnym blokiem na kilka tygodni pozostawił takie auto to ludzie by mnie zjedli żywcem! - mówi nasz Czytelnik. - A tu stoją te oklejone samochody i służby udają, że nie ma żadnego problemu. Parking jest spory ale bywają dni, gdzie przez te zakały nie ma gdzie zaparkować. Osobiście często korzystam z tego parkingu. Jestem interesantem tej placówki banku. Bardzo często zdarza się, że zwyczajnie nie mam gdzie stanąć. Przecież ostatecznie to nikt z właścicieli wspomnianych samochodów nie wykupił tam abonamentu na parkowanie. 

Reklama

- Jeżeli pojazd nie tamuje ruchu i jest zaparkowany prawidłowo, to tak naprawdę pod wykroczenie albo przestępstwo to nie podlega. Jeśli natomiast właścicielem parkingu jest bank, to on jak najbardziej może prosić o usunięcie takiego pojazdu. Tym bardziej jest możliwe, jeśli bank posiada jakiś regulamin według, którego parking przeznaczony jest wyłącznie dla jego klientów - wyjaśnia rzecznik policji Dariusz Kaczmarek.

Według rzecznika policji podobnie sprawa ma się na przykład z zaparkowanymi pojazdami reklamowymi. Co ciekawe policja interweniuje wtedy gdy ktoś zgłosi, że nawet prawidłowo zaparkowany pojazd stoi już dosyć długo w danym miejscu. Bo na przykład jego właściciel zamiast zezłomować pojazd porzucił go gdzieś na parkingu.

Reklama

- W takich przypadkach, w pierwszej kolejności najpierw staramy się ustalić właściciela takiego pojazdu. Zazwyczaj po numerach rejestracyjnych lub jeśli takowych nie ma z jakiegoś powodu, to po numerze VIN. Jeśli gołym okiem po pojeździe widać, że faktycznie od dawna nikt się nim nie interesuje. Bo na przykład już "wrósł w chodnik" wówczas my decydujemy o usunięciu takiego pojazdu. Sam pamiętam taką sytuację. Gdzie ciężarowy samochód z naczepą stał opuszczony na przeciwko jednego z cmentarzy na terenie miasta. W tamtym konkretnym przypadku ze względu na liczne zgłoszenia od mieszkańców razem z miastem podjęliśmy kroki aby ten pojazd usunąć.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kajak - niezalogowany 2026-03-23 17:01:57

    Szkoda pióra panie redaktorze, przykład PKO to pikuś, ciekawe czy w regulaminie PKO jest zgłoś,ona działalność komisu.Pod blokami pod blokami na parkingach mieszkańców stoją miesiącami i spółdzielnia ma to w d... choć stoją w strefie zamieszkania. Nikt tego nie pilnuje i nie reaguje. Nawet policja której nie widać na ulicach a co dopiero osiedlu. Czasem któryś radiowóz zapędzi się koło bloków nawet nie zwalniając dla pozoru że są na patrolu. Taki mamy tu grajdoł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości