Na zdjęciach podesłanych przez Czytelnika widać osoby w żółtych kamizelkach spółdzielni Hibiscus, krzątające się przy murze parafialnym parafii św. Lamberta od strony placu 3 Maja. Sadzą kwiaty. Sprawdziliśmy - prace trwają od rana. Nasz Czytelnik pyta: - To jest teren kościelny, nie miejski. Prace wykonuje spółdzielnia należąca do miasta. Jak rozumiem, parafia płaci za te prace miastu? Czy to się odbywa inaczej? Możecie sprawdzić?
Sprawdzamy. Dzwonimy do prezesa spółdzielni socjalnej Hibiscus Jacka Porzeżyńskiego. Hibiscus został powołany przez miasto i wykonuje prace na jego rzecz związane ze sprzątaniem i utrzymaniem czystości. Porzeżyński przyznaje, że to jego pracownicy wykonują tam prace w ramach umowy z miastem. O dodatkowe informacje odsyła do wydziału ochrony środowiska urzędu miasta.
Naczelnik wydziału Dariusz Kalinowski potwierdza, że miasto zleca te prace. Parafia za nie nie płaci. Według naczelnika to jest kościół wszystkich mieszkańców, a jeśli nie wszystkich, to większości, poza tym wizytówka miasta. Więc proboszcz użycza miastu muru, żeby miasto mogło tam posadzić bratki, żeby centrum wyglądało ładnie i schludnie. I jednorodnie.
W rejestrze umów znaleźliśmy umowę na te same prace z 2016 roku. Wtedy miasto zleciło je prywatnej firmie i też za nie zapłaciło.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Parafii nie stać, bo wiadomo, odszkodowanie za kościelnego kosztowało swoje, i jeszcze te odsetki...
W sredniowieczu jeżdzono na wyprawy krzyżowe do ziemi sw.....teraz sie sadzi kwiatki za całkowite odpuszczenie grzechu....takie czasy
Parafii nie stać, bo wiadomo, odszkodowanie za kościelnego kosztowało swoje, i jeszcze te odsetki...
W sredniowieczu jeżdzono na wyprawy krzyżowe do ziemi sw.....teraz sie sadzi kwiatki za całkowite odpuszczenie grzechu....takie czasy