Reklama

Kowboj ze szpitala: „Czego nauczył mnie udar? Że życie jest kruche" [Cykl „Zwyczajne życie”]

Nie ma tak, że masz pieniądze, zapłacisz i będziesz zdrowy. Nauczyłem się szacunku do innych chorych. Ktoś mi kiedyś powiedział, że zdrowy człowiek chorego nie zrozumie. I to prawda

Andrzej ma 49 lat. Urodził się w Szczecinku, miasteczku na Pomorzu Zachodnim. Jest jedynakiem, jego brat żył tylko siedem dni. Jako piętnastolatek z matką przeprowadził się do domu rodzinnego ojca w niewielkiej wsi w powiecie radomszczańskim. Choć początki po zmianie były trudne, ostatecznie przywykł do życia w wiejskim klimacie. Ożenił się i na dobre zapuścił tu korzenie.

Jest po udarze. Na oddziale dostał ksywkę Kowboj. Poudarowcy wracając do formy szeroko rozstawiają ręce, ich chód przypomina ten rodem z westernów.

Reklama

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 95% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/11/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości