Reklama

Cykl: Zwyczajne życie. Lubiłem sobie truknąć w gardziołek. Więcej grzechów nie pamiętam

Przed ślubem stresowałem się, więc łyknąłem kielicha na odwagę. Po cywilnym też. Taryfa przyjechała, pojechaliśmy po żonę. Zniosłem pannę młodą na rękach do samochodu. Weszliśmy do kościoła, a ja z trudem prosto na nogach stałem. Co ciekawe, ksiądz mnie pochwalił: Brawa dla młodego! Gorzały nie czuć - powiedział z entuzjazmem

Choć zbliża się do siedemdziesiątki, nie wygląda na swoje lata. Twarz gładka, bez oznak starości. Pan Tomasz jest sympatyczny, a przy bliższym poznaniu zyskuje. Ma szczupłą sylwetkę, ale też wyraźne problemy z chodzeniem. Najpewniej czuje się o kulach. Ma nieskoordynowane ruchy ręki. Siedemdziesięciolatek od jakiegoś czasu jest pensjonariuszem Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego przy ulicy Zachodniej 27.

Zobacz także:

    ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/10/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości