Reklama

Marzyłem, pędziłem, nie zdążyłem. Cykl „Zwyczajne życie"

Przez pięć dni w tygodniu pracowałem od godziny szóstej do pierwszej w hucie, po pracy jeździłem pociągiem do szkoły muzycznej, skąd przyjeżdżałem o godzinie jedenastej w nocy, a w weekendy grałem w zespole. Strasznie się męczyłem. Chodziłem niewyspany. Nie skończyłem szkoły, zabrakło mi półtora roku. Czy żałuję? Kocham muzykę do tej pory

 

W tym cyklu oddajemy głos seniorom. Nie rozmawiamy z nimi o sprawach ważnych - kraju, lokalnej społeczności, polityce - ale najważniejszych: ich życiu. Jak je przeżyli, jak je pamiętają, z czego się cieszą, czego żałują. To opowieści najcenniejsze. Jeśli chcielibyście się podzielić swoją historią, dzwońcie: Edyta Rybaczek, tel. 501 495 883.

Jesteśmy w jednoosobowym pokoju Domu Pomocy Społecznej przy Krasickiego. Ma aneks kuchenny i łazienkę. Przy wejściu duże, pionowe lustro wisi w towarzystwie wieszaka pełnego kapeluszy. Pod ścianą tapczan. Naprzeciwko komoda zajęta przez telewizor, kilka zdjęć i organy. Na parapecie donice z ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/04/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości