- Przyszedł rano w samej koszuli. Chciał zjeść śniadanie, a nie miał chleba. Sprzedałam ten chleb. Po południu był z powrotem i tak się zaczęło. Ksiądz Pudełko dawał nam ślub. Młody, blondynek. Nawet jechałam samochodem do ślubu. Do połowy był odkryty. To był sportowy wóz
W tym cyklu oddajemy głos seniorom. Nie rozmawiamy z nimi o sprawach ważnych - kraju, lokalnej społeczności, polityce - ale najważniejszych: ich życiu. Jak je przeżyli, jak je pamiętają, z czego się cieszą, czego żałują. To opowieści najcenniejsze. Jeśli chcielibyście się podzielić swoją historią, dzwońcie: Edyta Rybaczek, tel. 501 495 883.
Jesteśmy w jednoosobowym pokoju Domu Pomocy Społecznej przy Krasickiego. Ma aneks kuchenny i łazienkę. Pod ścianą komoda pełna bibelotów i zdjęć, które utrwaliły dawne czasy. Przy wejściu duże pionowe lustro, a na szafce nocnej biały kubek z czerwonym sercem i kobaltowy flakon „Pani Walewska......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 68% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze