Reklama

Cyberatak na PKP? Podróżni na dworcu w Radomsku: Czekamy od 7 rano. Opóźnienie to już dwie godziny

Małżeństwo siedzi na jednej z ławek w budynku dworca PKP w Radomsku. - Nie wiemy, czy nasz pociąg w ogóle dzisiaj przyjedzie, bo niektóre zostały całkowicie odwołane.

To efekt awarii komputerowych centrali, do których doszło nad ranem w całej Polsce. Na ruch pociągów w Radomsku mają wpływ przede wszystkim te w Łodzi i Katowicach, one też zostały uszkodzone.

- Mieliśmy pociąg do Krakowa po 7 rano. Usłyszeliśmy, że będzie opóźniony dwie godziny. Tylko, że jest już po 9, a my nadal nie wiemy, co się wydarzy - mówi mężczyzna. - Najgorsze jest to, że nie ma żadnej informacji, niczego nie można się dowiedzieć.

Kobieta dodaje, że jeśli ich pociąg nie przyjedzie, a to całkiem możliwe, będą musieli szukać innego połączenia.

Reklama

Na elektronicznych tablicach z rozkładem jazdy pociągów przy tych spółki Inter City informacje o czasie opóźnień. Od kilku do kilkudziesięciu minut. 

Ukrainka z trójką dzieci chce jechać do Warszawy. Jakiś podróżny pomaga jej znaleźć właściwy pociąg i wyjaśnia, jak wejść na peron.

Na stację wjeżdża pociąg PolRegio. - Jesteśmy o czasie - mówi maszynista tego składu. - Bo jadę z Częstochowy. Opóźnione są wszystkie pociągi jadące na południe, bo centrala w Łodzi uszkodzona. I te z Katowic. Tam też awaria.

Reklama

Wyjaśnia, że te regionalne, na krótszych trasach, jeżdżą zgodnie z rozkładem.

- I co, przecież to nie przypadek - komentuje. - To musi być atak. Awaria w najważniejszych miejscach? To musiał ktoś zaplanować. A że dzisiaj wszystkim komputery rządzą... I jest niezły bałagan - ocenia. A potem zasuwa okienko i pociąg jedzie dalej. Bo trzeba trzymać się rozkładu.

- Jadę do Katowic - mówi młoda dziewczyna. - Mój pociąg opóźniony jest pół godziny. Powinien być za 6 minut. Chociaż pani przez głośniki powiedziała właśnie, że opóźniony jest o 80 minut. Ja jednak korzystam z aplikacji, a tu jest 30 minut. Mam nadzieję, że to ona się pomyliła.

Reklama

- Znalazłem dwa numery w Internecie, ale na żaden się nie można dodzwonić, więc niczego się człowiek nie dowie - mówi mężczyzna, który powinien być już w drodze do Krakowa, ale spędza kolejną godzinę na dworcu. Nie jest nawet zdenerwowany.

- Co ja mogę? Tylko czekać - wzdycha.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2022-03-17 13:11:38

    Te sensacyjne tytuły gazety ze znakiem zapytania. Można i tak, może ktoś się na to nabierze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości