Finał głośnej sprawy sprzed czterech lat. Były dyrektor oddziału ESBANKU, który wyprowadził z banku 7,5 mln zł, został skazany na 3 lata więzienia, pięcioletni zakaz pełnienia stanowisk kierowniczych w bankach, zwrot kosztów kosztów sądowych. Ma też oddać bankowi 7 mln 473 tys. zł.
O sprawie po raz pierwszy poinformowała Gazeta Radomszczańska w grudniu 2015 roku. Ujawniliśmy, że dyrektor oddziału w Piotrkowie Piotr B. wyprowadził z kierowanej przez siebie placówki ponad 7 mln zł. Został aresztowany. Według naszych ustaleń Piotr B. grał na Foreksie, czyli ogólnoświatowym rynku walutowym, na którym banki i wielkie korporacje handlują walutą. Forex jest dostępny także dla klientow indywidualnych. Brał pożyczki na niczego nieświadomych klientów banku. Szło nu dobrze, więc pieniądze oddawał. Ale powinęła mu się noga.
W sumie w ciągu czterech lat przeprowadził w banku ponad 200 nielegalnych operacji, polegających na zaciągnięciu kredytów na klientów lub podwyższeniu bez ich wiedzy limitów kredytowych. W sumie zaciągnął kredyty na 35 mln zł. Większość oddał, bo kolejnymi spłacał stare. Gdy wpadł, był winien bankowi prawie 7,5 mln zł.

Sprawę odkrył bank i to zarząd Esbanku zawiadomił prokuraturę. Piotr B. został aresztowany, na jego kontach zablokowano ponad 5 mln zł. Piotr B. przyznał się do winy, zaproponował dobrowolne poddanie się karze - 3 lata więzienia. Prokuratura chciała ośmiu.
Piotr B. przebywał w areszcie do czerwca 2016 r. Wtedy to sąd wyznaczył kaucję - 500 tys. zł. Została wpłacona i Piotr B. opuścił areszt.
Wyrok, o którym poinformował dzisiaj Dziennik Łódzki, jest nieprawomocny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze