Reklama

Sąsiedzi zalali ją cztery razy. A w spółdzielni słyszy, że powinna ubezpieczyć mieszkanie i wynająć prawnika

- Weszłam do łazienki i zobaczyłam wodę na podłodze, wodę lejącą się z sufitu, płynącą po ścianach - opowiada Gazecie pani E., która mieszka w jednym z bloków przy ulicy Piastowskiej. W bloku Radomszczańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Pani E. pisała do zarządu i rady nadzorczej RSM-u. I, jak mocno podkreśla, wszystko to jak grochem o ścianę.

- Powinnam jeszcze do tego dołożyć, bo spółdzielnia nie zamierza zająć się lokatorami, którzy stwarzają poważne zagrożenie. Nie tylko dla mnie, mojej łazienki i prania, które się w niej suszyło. Dla wszystkich mieszkańców, bo tam się może wydarzyć dosłownie wszystko.

Drzwi zabite płytą

Stajemy przed drzwiami mieszkania, które zajmują ludzie odpowiedzialni za zalanie łazienki. To para, kobieta i mężczyzna w tzw. trochę więcej niż średnim wieku.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 88% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości