Reklama

Bieg Niepodległości przez zamknięty Kowalowiec? „Nie dajmy się zwariować"

- Kto wpadł na pomysł, żeby trasę biegu poprowadzić właśnie przez Kowalowiec, przez uliczki, których mieszkańcy już są odcięci przez remont ul. ks. Kościowa? - takie telefony odebraliśmy w poniedziałek rano w redakcji. - Przecież te uliczki były zamknięte w porywach do 30 minut, a mieszkańcy mogli jak najbardziej dojechać do swoich posesji. Nie dajmy się zwariować - odpowiada Paweł Kałdoński z MOSiR-u.

Kiedy na naszym internetowym portalu w sobotę poinformowaliśmy, że w niedzielę przed południem przez kilka godzin trzeba będzie się liczyć z utrudnieniami, bo o 11.11 startuje Radomszczański Bieg Niepodległości, szybko pojawiły się pod nim komentarze, że biegać to sobie można po lesie, tam jest ładnie i przyjemnie, a ulice są dla samochodów.

Bieg Niepodległości jest jednak biegiem ulicznym. Na trasie organizator, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, ustawił wolontariuszy w kamizelkach, których widać było z daleka, i których zadaniem było zatrzymanie samochodów, których kierowcy chcieliby wjechać na trasę biegu.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 80% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości