Zaczęli w piątek 25 sierpnia o godzinie 12, ostatni zawodnik, a jednocześnie zwycięzca, Dawid Cieplik z Leszna, ostatni zszedł z trasy, w sobotę 26 sierpnia przed godziną 14.
33-latek, który świętuje urodziny, pokonał 26 pętli po 6700 m każda, leśnymi ścieżkami wokół Podświerku, z bazy Nadleśnictwa Radomsko, które było współorganizatorem tej biegowej imprezy dla ultrasów. Główny organizator to oczywiście stowarzyszenie Ultra Radomsko.
Ten bieg ma szczególne zasady. Startuje się o pełnej godzinie na kolejną pętlę, a sygnał daje dźwięk dzwonu. Trzeba zmieścić się w limicie 60 minut, inaczej się odpada. Jeśli „zaoszczędzi” się czasu, można chwilę odpocząć, zjeść i nawodnić się. Zwycięzca jest tylko jeden.
W tej edycji wystartowało 26 biegaczek i biegaczy. I wszyscy zmagali się nie tyle z trasą i dystansem, ale przede wszystkim z upałem powyżej 30 stopni Celsjusza. I nawet w nocy nie można było odetchnąć, bo wtedy temperatura sięgała powyżej 20 stopni.
- To był mój drugi bieg tego typu, w pierwszym w Jabłonnej nie poszło mi zbyt dobrze - powiedział Gazecie Dawid Cieplik. - Teraz było inaczej, wiedziałem już z czym muszę się liczyć - zawodnik z Leszna na mecie usiadł na swojej nagrodzie, którą był bujany fotel ufundowany przez zakład Fameg. - Wracam do domu, a jutro cały dzień będę się bujał na tarasie - żartował.
Najlepszą kobietą okazała się Dominika Cieślak, która przebiegła o jedną pętlę mniej niż zwycięzca. Najlepszy radomszczanin to Robert Gołębiowski, a najlepszy mieszkaniec powiatu radomszczańskiego Paweł Cieślik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze