Lekarze rodzinni mierzyli i ważyli swoich pacjentów. I już wiadomo, że aż 64 procent z nich ma nadwagę lub otyłość. A to ma swoje zdrowotne skutki. No i samo leczenie kosztuje.
Jak informuje łódzki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia, w 2025 roku lekarze rodzinni zważyli i zmierzyli 13,4 mln dorosłych Polaków. W wojewódzkie łódzkim było to prawie 850 tys. mieszkańców. Wyniki nie są dobre, z nadwagą i otyłością zmaga się od 61 do 71 proc. mieszkańców powiatów w naszym województwie.
To oznacza poważne choroby
Najlepiej wypadła Łódź, ale w porównaniu z innymi polskimi miastami już tak dobrze nie jest.
- Mieszkańcy Poznania, Krakowa, Olsztyna i Wrocławia są jednak od Łodzian szczuplejsi - mówi Anna Leder, rzeczniczka prasowa łódzkiego NFZ-etu. - Choroba otyłościowa to skomplikowana, przewlekła, zagrażająca zdrowiu i życiu choroba. To nie efekt lenistwa ani defekt ciała. W ramach opieki koordynowanej w POZ pacjent może skorzystać z konsultacji dietetyka - przypomina.
BMI, czyli z ang. Body Mass Index, to wskaźnik proporcji wzrostu do wagi.
- Umożliwia sprawdzenie, czy nasza masa ciała jest optymalna i obliczenie odpowiedniej wartości kalorycznej diety. Pozwala również ocenić ryzyko wystąpienia takich chorób jak: cukrzyca typu 2, miażdżyca, choroba niedokrwienna serca, udar mózgu czy nowotwory - wylicza. - BMI pozwala ocenić ryzyka nadwagi i otyłości u pacjentów. Prawidłowy zakres BMI wynosi od 18,5 do 25,0. Jeśli wartości są wyższe, lekarz może zmodyfikować leczenie chorego, zalecić dodatkowe badania i zmiany w stylu życia.
W całej Polsce powiatem z najniższym odsetkiem osób pełnoletnich z nadwagą lub otyłością w okazał się Poznań - z wartością 55,8 proc.. Na kolejnych miejscach znalazły się Kraków (57,5 proc.) i Wrocław (58,3 proc.).
Łódź miała wyniki 61 proc., najlepszy w województwie, niższy niż Olsztyn (62,2 proc.), Białystok (62,8 proc.) czy Gorzów Wielkopolski (64,0 proc.).
- Łódzkie poradnie POZ sprawozdały dane 832 tys. pacjentów naszego regionu. Największą liczbę pacjentów zmierzono i zważono w Łodzi - 233 934 pacjentów, na kolejnym miejscu jest powiat zgierski - 55 tys. powiaty pabianicki i kutnowski po 39 tys.
Wychodzi na to, że pół miliona pacjentów w naszym województwie ma nadwagę lub otyłość (543 tys.), czyli 65 proc. wszystkich pacjentów. Aż 28 proc., 229 tysięcy pacjentów, choruje na chorobę otyłościową.
Najgorzej jest w powiecie rawskim (71 proc.), w powiatach łęczyckim, tomaszowskim, piotrkowskim i skierniewickim u 69 proc. mieszkańców odnotowano BMI powyżej 25 (nadwaga lub otyłość)
- Spośród największych miast regionu najwięcej pacjentów z otyłością lub nadwagą jest w Rawie Mazowieckiej 69 proc., w Opocznie, Tomaszowie Mazowieckim 67 proc., w Zgierzu i Opocznie to 65 proc., w Skierniewicach to 66 proc. pacjentów, w Sieradzu, Pabianicach, Zduńskiej Woli, Radomsku i Piotrkowie Trybunalskim to 64 proc. pacjentów – mówi rzeczniczka. - Najwięcej pacjentów z chorobą otyłościową powyżej 40 BMI, czyli otyłością olbrzymią jest w Łodzi, zmaga się z nią 4 514 osób. Najwięcej na łódzkich Bałutach 1289 osób i Górnej 1191, a najmniej w Śródmieściu 395.
A w całym województwie lekarze POZ wskazali otyłość olbrzymią u niemal 18 tys. pacjentów.
- Każdy z nas w dzisiejszych czasach sprzyjających rozwojowi choroby otyłościowej powinien wykazać minimum dbałości o swoją masę ciała, czyli waga jako urządzenie powinna być w domu powinniśmy kontrolować masę ciała i kiedy obserwujemy wzrost masy ciała, wówczas, niezależnie czy dotyczy to nadwagi czy otyłości to powinniśmy szukać pomocy lekarskiej. W pierwszej kolejności u lekarza POZ - radzi prof. dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł, ekspert w dziedzinie chirurgii bariatrycznej.
Koszty leczenia choroby otyłościowej, według raportu NFZ o zdrowiu, wyniosły 4 mln 205 tys. zł. Dla porównania w 2014 roku kwota ta to było 1 mln 218 tys.
Jak dodaje Anna Leder, w utrzymaniu prawidłowej wagi może pomóc bezpłatny portal NFZ diety.nfz.gov.pl.
- Portal ma już ponad milion użytkowników. Znajdziemy w nim 19 zbilansowanych planów żywieniowych opartych na diecie DASH. To dieta uznana za najzdrowszą i polecaną dla osób, które chcą się zdrowo odżywiać w szczególności dla osób chorujących na nadciśnienie, choroby sercowo-naczyniowe czy z nieprawidłowymi wynikami lipidowymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Polsce powinien byc WF od 1 kłasy SP, 5 razy w tygodniu, z nauczycielem po AWF, a nie fikcyjny z pania wychowawczynią.
O tak! Nauczyciele powinni jeszcze konfiskować uczniom batoniki i robić zdrowe kanapki, pilnować, by dzieci nie jadły drugiego obiadu w domu , bo już jadły w szkole, w weekendy brać uczniów na spacery i zapewniać im ruch, aby nie siedziały przed komputerem i telewizorem. I tak doszliśmy do wniosku , że otyłość to wina szkoły??????
Morawiecki mówił że Polacy będą jeść tylko miske ryżu dziennie to będą.
Po 50 jest gorszy metabolizm...dlatego poczekam do 60
W Polsce powinien byc WF od 1 kłasy SP, 5 razy w tygodniu, z nauczycielem po AWF, a nie fikcyjny z pania wychowawczynią.
O tak! Nauczyciele powinni jeszcze konfiskować uczniom batoniki i robić zdrowe kanapki, pilnować, by dzieci nie jadły drugiego obiadu w domu , bo już jadły w szkole, w weekendy brać uczniów na spacery i zapewniać im ruch, aby nie siedziały przed komputerem i telewizorem. I tak doszliśmy do wniosku , że otyłość to wina szkoły??????
Morawiecki mówił że Polacy będą jeść tylko miske ryżu dziennie to będą.