Reklama

Awantura o kota: Ja wulgarna? Mam 62 lata!

- Powiem panu, że dawno nikt mnie tak nie potraktował - skarży się pani Gabriela. I płacze. - Ta pani była niekulturalna, także wobec pani kierownik ze schroniska - odpiera zarzuty naczelnik wydziału ochrony środowiska w urzędzie miasta Dariusz Kalinowski. O co poszło? O kota, który nie chciał wyjść spod maski samochodu należącego do księdza

- Trudno mi się powstrzymać… - pani Gabriela nabiera powietrza i po chwili opowiada:

Wszystko z powodu małego kota, którego miauczenie słyszała od dwóch dni. I w końcu go znalazła. Jak mówi radomszczanka, od wielu lat jest zaangażowana w pomoc bezdomnym zwierzętom. Kiedy trzeba dokarmia, kiedy trzeba pomaga odłowić koty, które szukają schronienia w blokowych piwnicach, kiedy indziej szuka chorych kotów i psów, na przykład na ogródkach działkowych. Coraz rzadziej, bo sama ma coraz większe problemy ze zdrowiem.

Reklama

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 89% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości