Kilka tygodni temu jedna z pracownic PCPR-u zaatakowała drugą. Uderzyła ją przy świadkach. Dyrektorka placówki ukarała ją naganą
Jak ustaliła Gazeta, ponad dwa tygodnie temu między dwoma pracownicami Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie doszło do konfliktu. Chodziło o sposób wykonywania pracy. Starsza pracownica twierdziła, że nowo przyjęta nie wykonuje obowiązków tak jak powinna. Nowa pracownica popłakała się, chwyciła za telefon i wybrała numer do jednej z kierowniczek w PCPR-ze. Kierowniczka przyjechała na miejsce, stanęła w obronie młodszej pracownicy. W trakcie rozmowy emocje były tak silne, że kierowniczka uderzyła swoją rozmówczynię. Są świadkowie tego zajścia.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kadra z "konkursów" organizowanych przez byłą Starostę i Sekretarza.
Jeju jak cię dupka zapiekła zazdrośniczku ;ddd
Widocznie jej się należało, skoro tylko nagana.
Przecież napisali że była dyscyplinarka dla kierowniczki, a pracownica która płakała też wylatuje. Ciekawe kogo nowa władza ustawi na tym stanowisku
W PCPR od lat jest mobinng ,krzyki ,wyzwiska na wszystkich stałych petentów ,o stałych pracownikach się nie mówi i aż dziwi że dopiero teraz ujawniono to ,że się biją. Tylko żal ,że w jednostce służącej rodzinie ,dzieciom dochodzi do takiej przemocy.
A czasem klika miesięcy temu nie było artykułu w GR o załatwionej pracy w miejskiej instytucji przez dyrektorkę swojemu mężowi.
Kadra z "konkursów" organizowanych przez byłą Starostę i Sekretarza.
Jeju jak cię dupka zapiekła zazdrośniczku ;ddd
Widocznie jej się należało, skoro tylko nagana.