Zima daje się kierowcom mocno we znaki. Na autostradzie A1 doszło do kolizji.
Jak informuje kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, doszło do niej w okolicy zjazdu z autostrady do Bełchatowa i Kamieńska.
Kobieta, która kierowała samochodem, nie potrzebowała pomocy lekarskiej, nic się jej nie stało.
Na śliskiej drodze straciła panowanie nad autem, które wpadło w poślizg i wypadło z drogi, a potem zatrzymało się na dachu.
- O godz. 11.55 62-latka kierująca skodą fabią jechała w kierunku Łodzi. Mieszkanka Krakowa nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze i straciła panowanie nad pojazdem - mówi aspirant Agnieszka Kropisz z KPP Radomsko. Policjantka dodaje, że krakowianka była trzeźwa.
Na miejsce wezwano straż pożarną i policję. Nie ma utrudnień w ruchu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajnie, że oddano do ruchu A1 i 3 oasy od okolic Łodzi do Częstochowy ale z racji nie oddania jej oficjalnie, nie przekazano obsługi od wykonawców do GDDKiA, a przez to jest ona odśnieżana p tyle o ile i mamy sytuację gdy autostrada z konstrukcyjną 140km/h wygląda zimą jak drugorzędna droga gimnna, a po kilku dniach jak powiatówka w biednym powiacie. Ja miałem jieprzyjemność wracać w niedzielę z Warszawy. Do Piotrkowa czarno i mokro z błotem pośniegowym, a od Piotrkowa wszystko na biało.
Fajnie, że oddano do ruchu A1 i 3 oasy od okolic Łodzi do Częstochowy ale z racji nie oddania jej oficjalnie, nie przekazano obsługi od wykonawców do GDDKiA, a przez to jest ona odśnieżana p tyle o ile i mamy sytuację gdy autostrada z konstrukcyjną 140km/h wygląda zimą jak drugorzędna droga gimnna, a po kilku dniach jak powiatówka w biednym powiacie. Ja miałem jieprzyjemność wracać w niedzielę z Warszawy. Do Piotrkowa czarno i mokro z błotem pośniegowym, a od Piotrkowa wszystko na biało.