Reklama

Auto w rowie. Właściciel mówi, że prowadził kolega, ale uciekł do lasu

Mężczyzna, właściciel auta, które wpadło do rowu w okolicy miejscowości Wygoda, twierdzi, że to nie on prowadził, ale kolega. Policjanci zbadają jego stan trzeźwości.

Samochód wylądował w rowie około godz. 18.30. Warunki na drogach są trudne, jest ślisko. Kierowca prawdopodobnie jechał zbyt szybko. Bardzo możliwe, że w prowadzeniu nie pomagał mu wypity wcześniej alkohol.

Na razie mężczyzna twierdzi, że prowadził kolega, i to on wjechał do rowu, a potem uciekł do lasu. Problem w tym, że nie ma żadnych śladów, które potwierdzałyby taki przebieg wypadków. A na śniegu na pewno by zostały. Policjanci zabezpieczają wszystkie ślady, które pozwolą ustalić co się stało.

Reklama

A na razie właściciel auta trafi do aresztu, ponieważ policjanci podejrzewają, że nie mówi prawdy. Od mężczyzny zostanie pobrana krew do badań na zawartość alkoholu, żeby ustalić w jakim był stanie, kiedy doszło do kolizji.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości