Artur Szponder praktycznie każdego dnia jeździ rowerem i o drogach w mieście wie naprawdę dużo. I od dawna walczy o to, by ścieżki rowerowe były budowane tak, by były przyjazne i tworzyły spójną sieć.
- Ciąg dalszy moich pytań o DDR na ul.Kościowa w Radomsku,.bo kto pyta nie błądzi - pisze radomszczanin na swoim Facebooku. - Po oddaniu tego "cudu inżynierii" zadałem kilka nurtujących mnie pytań powiatowi i czegoś się dowiedziałem...choć stosunkowo niewiele.
Czego się dowiedział?
- Mianowicie, co najważniejsze, wszystko na tej ulicy zostało wykonane zgodnie z projektem (z 2017 roku)! Natomiast podczas najbliższego przeglądu planowanego na kwiecień urzędnicy przyjrzą się słupkom, których jakoby miało nie być w świetle DDR, choć zdjęcia pokazują coś zupełnie innego, oraz zmierzone zostaną krawężniki, miały być już w styczniu, ale co się odwlecze...
A także, że śluzy można było wykonać, ale projekt tego nie przewidywał. - W sumie racja, rower zawsze można przenieść, przeprowadzić i kto by tam się przejmował takimi niuansami - ironizuje.
I dodaje, że starostwo mimowolnie potwierdziło, że nie wie o planach zawartych w tzw. "koncepcji połączenia istniejących ścieżek rowerowych w spójną sieć" opracowaną przez urząd miasta.
- Zapytam zatem zarządcę drogi w maju co dalej? Choć nasuwa się taka myśl, dlaczego nikt nie pomyślał, by od razu zaprojektować i wykonać najazdy zlicowane do poziomu jezdni? Czy jest to technologia kosmiczna?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze