To radny Ciach i Małgorzata Ptak byli autorami tego projektu. I zebrali pod nim 1500 podpisów, co najmniej tylu radomszczan chciało, żeby urząd miasta nie wynajmował swoich działek takim właśnie cyrkom. Radni odrzucili wtedy ten projekt.
A w sobotę najpierw interweniował lekarz weterynarii Marek Barski, który zakazał właścicielowi nie tylko występu wychudzonemu zwierzęciu, ale nawet transportowania jej z miasta do miasta. Nakazał odwiezienie jej na miejsce stacjonowania cyrku i dokładne zbadanie.
Do Radomska przyjechali obrońcy praw zwierząt z Katowic, którzy nie ukrywali, że najchętniej to oni zajęliby się wielbłądzicą i jej ok. 2-miesięcznym młodym.
Dyrektor cyrku zapewnił Gazetę, że wykona polecenia weterynarza.
- Oczywiście, że natychmiast miałem myśl, trzeba do tego wrócić. Tylko pewnie już nie w drodze inicjatywy uchwałodawczej, bo trzeba zbierać podpisy w sprawie, w której mieszkańcy już raz się wypowiedzieli. Myślałem o petycji, ale jest też inna możliwość. Inicjatywę uchwałodawczą mają też prezydent czy radni. Będę z radnymi o tym rozmawiał i poszukam kogoś, kto zechce to zrobić. Tak będzie najszybciej - mówi Arkadiusz Ciach.

[AKTUALIZACJA] Jak informuje nas radny Ciach, sprawą zajmie się radna Wioletta Pal, która złoży projekt takiej uchwały na najbliższej sesji. Akurat będzie to sesja nadzwyczajna, którą przewodniczący Tadeusz Kubak zwołuje na wniosek radnej Pal, radnego Radosława Rączkowskiego i radnych Koalicji Obywatelskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze