Czego się dowiedziałam i czego nie dowiedziałam na sesji rady miasta, gdy decydowano o podniesieniu podatku od nieruchomości - pisze Anna Bartkiewicz z Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej w Radomsku
Redakcja Gazety Radomszczańskiej zaprosiła jakiś czas temu do włączenia się do cyklu wypowiedzi na temat „Czym jest dla mnie samorząd?”. W swojej naiwności napisałam wówczas, że samorząd to dla mnie wspólnota celów i wartości. Że życie w tej wspólnocie wymaga naszej aktywności i zaangażowania, i że musimy się jej uczyć. I że samorząd to otwarte dla mieszkańców urzędy, inicjatywy ustawodawcze (dziś często lądujące w szufladach), mądre i użyteczne konsultacje społeczne (dziś w najlepszym razie robione pro forma i za rzadko) oraz przede wszystkim aktywni obywatele.
W tej naiwności tkwiłam do ostatniej sesji Rady Miejskiej, w której uczestnic......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze