Prawo antyaborcyjne nie tylko zabija ciężarne kobiety, ale zabija też potrzebę macierzyństwa u młodych ludzi. - pytamy radomszczanki o śmierć 33-letniej Doroty w piątym miesiącu ciąży w szpitalu w Nowym Targu
Edyta Rybaczek, er@radomszczanska.pl
33-letnia Dorota zmarła w szpitalu w Nowym Targu z powodu sepsy. Była w piątym miesiącu ciąży, odeszły jej wody płodowe, lekarze zamiast usunąć ciążę z powodu zagrożenia życia kobiety, czekali.
Sprawą zajęła się prokuratura. Rzecznik praw pacjenta orzekł, że w szpitalu w Nowym Targu doszło do naruszenia praw ciężarnej kobiety, a minister zdrowia powołał komisję, która ma wyjaśnić sprawę.
Kolejna taka tragiczna śmierć wywołała protesty w całym kraju. W Radomsku na ulicę wyszło 120 osób, by manifestować pod hasłem „Ani Jednej Więcej”. Na demonstrację zaprosili ich 17......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze