Wizja lokalna, mimo dość trudnych warunków meteorologicznych, spodobała się radnym. Radny Tadeusz Kubak wyraził uznanie wobec przygotowania materiałów przez przewodniczącego Jacka Gębicza na komisję wyjazdową.

Powinniśmy coraz częściej organizować takie spotkania w miejscach, do których są wątpliwości. Żadna plansza, mapa nie odda rzeczywistości - mówił radny Kubak.
Radni bowiem jeszcze przed dyskusją otrzymali niezbędne materiały, a wśród nich plan posiedzenia wraz z wnioskami oraz mapę obszaru, który ma zostać objęty planem zagospodarowania przestrzennego.
Podczas komisji radni oceniali analizę przystąpienia miasta do tworzenia planu miejscowego północnych terenów miasta, doliny rzeki Radomki. Obszar ten zajmuje 200 ha. Granicę wyzanczono od strony ulicy Kraszewskiego przy terminalu kolejowym. Trzy kilometry od obwodnicy i kilometr szerokości.
Na mapie cały obszar podzielono na podobszary "A" i "B". Uczyniono to ze względu na wielkość terenu, która może generować problemy przy tworzeniu planów. Poza tym przy tworzeniu planu dla obszaru "B" nie powinny się pojawić żadne obiekcje. Natomiast problemy mogą stać się udziałem części "A", gdyż istnieją tam działki, na które już wydano warunki zabudowy. Poza tym w tej części znajdują się tereny, gdzie są chętni, którzy chcieliby się budować. Radni jednogłośnie przystali na taki podział.
Innym punktem dyskutowanym przez radnych, który pojawił się w analizie i został przedstawiony podczas wyjazdowego posiedzenia, jest plan funkcjonalny wskazanego na mapach terenu. Radni uznali, po argumentacji prezydenta, żeby całość obszaru objąć planem, nie tworząc enklaw. Nawet jeśli dany teren ma już wydane warunki zabudowy. Bo to może tworzyć asumpt do precedensów.
- Jeśli to miałoby być utrudnieniem, to w planie można zapisać "zabudowa". To nie musi być plan tworzony tylko i wyłącznie pod tereny zielone. A ja uważam, że jak najbardziej należy wszystkie działki w tym obszarze włączyć - mówił prezydent Ferenc. - Generalnie plan powinien być zrobiony dla całego miasta, więc skoro robimy plan w tym terenie, to wszystkie obszary, tworzące spójną całość, powinny być objęte planem - uzupełnił argumentację prezydent.
Nie przyjęto określenia funkcjonalności terenu w całości, jako terenów zielonych, bez nowej zabudowy mieszkaniowej.
- Szkoda tych mieszkańców (właścicieli działek położonych w obrębie planowanego parku krajobrazowego - dop. red.) zostawić z niczym. Natomiast taka funkcja obsługi tego terenu, czy jakieś usługi sportowe, czy hotelowe, warto byłoby ją wpisać do planu. Według mnie, nie powinno być tu domów, bo wówczas byśmy się zabudowali i ten teren straciłby sens, na którym nam zależy - mówił Jacek Gębicz.
Radni, na wniosek prezydenta uznali, że taka decyzja może zapaść po analizie wykonawczej projektu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze