Zapowiadali skargę i słowa dotrzymali - dokumenty zostały złożone w urzędzie miasta w piątek 22 kwietnia. Skarga i 82 podpisy mieszkańców Młodzowskiej, Dolnej i Sucharskiego.
To temat, który ciągnie się od wielu lat. Jest terminal przeładunkowy, jest żwir, którym wysypany jest plac, są ciężarówki, które go kruszą, a drobny pył przenoszą dalej. Najwięcej na pobliskie ulice, ale mieszkańcy mówią, że i dużo dalej.
Pyłu mają wszędzie pod dostatkiem i mają go serdecznie dosyć. Jak mówili podczas protestu 24 marca, a przyszło ich wtedy kilkudziesięciu, tak się nie da żyć. Bo przez niego ich dzieci i oni sami chorują. Od lat domagają się reakcji miejskich władz. I jak podkreślają, do dzisiaj się nie doczekali. Dlatego zdecydowali się poskarżyć na prezydenta Jarosława Ferenca. A skarżyć się mogą do rady miasta. To radni zdecydują, czy skarga jest zasadna czy nie.
- To nie jest jeden wkurzony obywatel. To 82 odważnych ludzi, którzy mają odwagę głośno powiedzieć „Mamy dość!” Dość wieloletnim zaniedbaniom, bierności, apatii, przymykania oka, bylejakości i złemu zarzadzaniu miastem w wykonaniu Prezydenta Jarosława Ferenca - napisał dzisiaj na swoim profilu na Facebooku radny Koalicji Obywatelskiej Rafał Dębski, który wcześniej złożył w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury i powiatowego inspektora nadzoru budowlanego.
- Czy w Radzie Miejskiej znajdzie się przynajmniej 11 odważnych, by uznać skargę za zasadną i stanąć po stronie mieszkańców? - pyta radny. - Spójrzcie na załączone zdjęcia i otwórzcie oczy. Znajdźcie w sobie odwagę. Warto być przyzwoitym - namawia. - A grzech zaniechania wciąż jest grzechem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze