Jak informuje nadkomisarz Aneta Wlazłowska z KPP Radomsko, w piątek 26 kwietnia radomszczańscy policjanci i pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej kontrolowali taksówkarzy.
- Funkcjonariusze kontrolowali uprawnienia do kierowanie, jakie powinien mieć każdy taksówkarz, wymagane licencje czy sposób przewożenia pasażerów - wylicza i dodaje, że sprawdzano również trzeźwość kierowców.
Przyglądali się też również stanowi technicznemu taksówek i czy samochody są wyposażone w to, co wymagane jest przepisami.
A ludzie z KAS-u sprawdzali, czy taksówkarze mają kasy fiskalne i wydają pasażerom paragony.
Wszystko było w porządku. Tylko jeden kierowca, 64-latek, nie posiadał wymaganych uprawnień.
- Spowodowane to było najprawdopodobniej brakiem przedstawienia w wymaganym terminie organowi uprawnionemu orzeczenia o braku przeciwwskazań do kierowania pojazdami - mówi policjantka.
A do tego w jego aucie brakowało podstawowego wyposażenia. I dlatego zapłaci mandat. I stanie przed sądem, za brak uprawnień.
- W tym przypadku kara dla taksówkarza może być bardzo dotkliwa.
Może spodziewać się grzywny nie mniejszej niż 1500 zł i zakaz kierowania pojazdami na co najmniej pół roku.
- Policyjna akcja miała na celu zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zwłaszcza pasażerów, którzy decydują się na taką formę podróżowania - podkreśla policjantka.
I zapowiada, że takie akcje będą się odbywać co jakiś czas.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze