Historia Gazetą pisana. Przypominamy wydarzenia z 1938 roku
Biedna wyrobnica wiejska, Franciszka K. ze wsi Grocholice pod Piotrkowem, udała się w poszukiwaniu pracy do sąsiedniej wioski, pozostawiając w domu bez opieki pięcioro nieletnich dzieci. Matka zostawiła im przygotowany obiad, polecając go odgrzać. W porze obiadowej dzieci poczęły rozpalać ogień pod kuchnią. 6-letnia Zosia w czasie rozpalania ognia stanęła zbyt blisko pieca. Płomienie objęły jej odzież i dziewczynka momentalne stanęła w ogniu. Na wszczęty przez pozostałe rodzeństwo alarm, z pomocą przybiegli sąsiedzi, pomoc jednak okazała się spóźnioną. Nieszczęśliwe dziecko, wskutek bardzo silnego poparzenia, po kilku minutach zmarło w strasznych męczarn......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 72% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze