Zapory były zamknięte, ponieważ od Częstochowy nadjeżdżał pociąg towarowy. Jak zeznali świadkowie, którzy czekali przez zamkniętym przejazdem, mężczyzna w ostatniej chwili wszedł wprost pod lokomotywę. Nie miał szans, zginął na miejscu.

Jakiś czas trwało ustalanie tożsamości mężczyzny, okazało się, że pochodził spod Radomska, ale w ostatnim czasie mieszkał w mieście.
Policjanci prowadzą czynności, które pozwolą ustalić, czy do targnięcia się na własne życie nie został zmuszony lub nakłoniony przez inne osoby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze