Miejsce i data się zgadzają, środa 21 kwietnia po południu, na terenie szkoły w Stobiecku. I to, że jeden z pracowników zmarł. Jednak nie spadł z dachu, to nie był nieszczęśliwy wypadek w pracy.

Jak się dowiedzieliśmy, 42-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego od południa bardzo źle się czuł. Kilka godzin później zasłabł. Znajdował się na ziemi.
Zaczęła się akcja ratunkowa, a z naszych informacji wynika, że reanimowano go około dwóch godzin. Niestety, bez skutku. Lekarz stwierdził zgon. Przyczyną śmierci młodego mężczyzny miał być zawał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze