W środę 3 grudnia kilka minut przed godz. 11 policjanci z radomszczańskiej drogówki zatrzymali 37-letnią kierującą Mitsubishi, która zdecydowanie zbyt mocno się rozpędziła.
Funkcjonariusze “zmierzyli” samochód w miejscowości Kocierzowy w gminie Gomunice.
Oczywiście w terenie zabudowanym, gdzie dopuszczalna prędkość to 50 km/h. Radar okazał 105 km/h.
- Taki sposób jazdy mógł doprowadzić do dramatycznych konsekwencji - podkreśla aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy KPP Radomsko. - W małych miejscowościach, zwłaszcza w obszarze zabudowanym, na jezdnię może w każdej chwili wybiec dziecko, pies, pojawić się pieszy lub rowerzysta - wylicza. - Przy tak wysokiej prędkości szanse na reakcję są praktycznie zerowe.
37-latka prawo jazdy straciła na trzy miesiące.
- Za popełnione wykroczenie została ukarana mandatem w wysokości 1500 zł oraz 13 punktami karnymi - dodaje policjant i przypomina, że ograniczenia prędkości to nie formalność, tylko realna ochrona wszystkich uczestników ruchu.
- Im większa prędkość, tym dłuższa droga hamowania, a tym samym mniejsze szanse na uniknięcie wypadku. Chwila brawury może zakończyć się czyjąś tragedią. Zdejmij nogę z gazu, obserwuj otoczenie i pamiętaj, że za każdym znakiem ograniczenia prędkości stoi czyjeś życie. Odpowiedzialna jazda to najprostszy sposób, by chronić siebie i innych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze