W absurdalny sposób tłumaczył się 36-latek zatrzymany przez policjantów na głównej ulicy w mieście. Znaleziono przy nim marihuanę i amfetaminę.
- Policjanci z radomszczańskiej komendy na jednej z głównych ulic miasta zatrzymali 36-latka, który posiadał przy sobie marihuanę i amfetaminę. Mężczyzna najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu kara do 10 lat więzienia - mówi aspirant Agnieszka Kropisz z KPP Radomsko.
Mężczyzna nie wpadł przypadkiem.
- Dobra znajomość środowiska przestępczego i sprawne działania radomszczańskich kryminalnych, 20 października doprowadziły do zatrzymania 36-latka - mówi policjantka. - Mężczyzna tłumaczył policjantom, że narkotyki niósł, żeby je zutylizować na polu poza miastem.
W mieszkaniu mężczyzny policjanci znaleźli jeszcze słoik z zielonym suszem roślinnym, wagę elektroniczną i młynek. Po zbadaniu wszystkich substancji testerem okazało się, że susz to marihuana o wadze blisko 70 gramów, a biały proszek to prawie 60 gramów amfetaminy.
Radomszczanin został zatrzymany. Materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie prokuratorskich zarzutów posiadania znacznej ilości środków odurzających.
Sąd po rozpatrzeniu sprawy zastosował wobec 36-latka trzymiesięczny areszt. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze